LKS Lubatowa - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Treningi

Przerwa

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23

Losowa galeria

LKS Lubatowa - Nafciarz Bóbrka
Ładowanie...

Wyszukiwarka

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 158, wczoraj: 220
ogółem: 1 344 930

statystyki szczegółowe

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Kontakty

Aktualności

Na tarczy x2 ! Porażki z Kombornią i Jasienicą Rosielną !

  • autor: cris77, 2018-05-08 17:27

W czwartek 3 maja i w niedzielę 6 maja LKS Lubatowa rozegrał odpowiednio XVI i XVII kolejkę spotkań o mistrzostwo klasy B. Niestety w popularną "majówkę" nasza drużyna zaliczyła totalną klapę ulegając wysoko najpierw na wyjeździe w Kombornii, a kilka dni później na własnym terenie drużynie z Jasienicy Rosielnej.

["info w zakładce "więcej"]

Mocne lanie w Kombornii

Do meczu z wiceliderem przystąpiliśmy w 11, bez zawodników na ławce rezerwowych. Do składu wrócił Krzysztof Zygmunt, który z  powodu kontuzji ostatni mecz rozegrał pod koniec rundy jesiennej (w Głowience) i od tamtego czasu odbył zaledwie dwa treningi. W składzie zabrakło m.in. Szymona Pernala, Michała Zimy i Grzegorza Albrychta, który nadal pauzuje za czerwoną kartkę za mecz z Huraganem Jasionka. Tak więc już na starcie mieliśmy ograniczone pole manewru. Z konieczności na pozycji środkowego obrońcy musiał zagrać Grzegorz Zygmunt, a Adrian Borek na lewym skrzydle.

Pierwsza połowa spotkania była dość wyrównana. Obie drużyny stworzyły sobie po 2-3 okazje, ale to gospodarze cieszyli się ze zdobycia gola. Strzelcem Grzegorz Kwolek, który paradoksalnie sam zaliczył asystę. Stało się tak, ponieważ jego zagranie z głębi pola miało trafić do napastnika, który zrezygnował z kontynuowania akcji gdyż znajdował się na pozycji spalonej. Kwolek wykorzystał zagapienie naszych obrońców i sam ruszył do bezpańskiej piłki, po czym w sytuacji 1 na 1 pokonał Michała Zygmunta. Z naszej strony najlepsze okazji mieli Krzysztof Zygmunt (sam na sam i strzał obok bramki po ciekawym zagraniu Szymona Szwasta) oraz Adrian Borek, który dwukrotnie uderzał lewą nogą, ale za każdym razem niecelnie.

Gra naszej drużyn w pierwszej połowie mogła napawać optymizmem przed drugą częścią spotkania. Niestety, „zostaliśmy w szatni” przez co zostaliśmy szybko skarceni. Już w 46 minucie Kombornia podwyższa na 2-0, a po kilku minutach ponownie trafia do naszej bramki. Gospodarze tworzyli kolejne okazje, z których wykorzystali jeszcze 3, wszystkie przy pomocy naszych obrońców. Dwa gole padły z rzutów karnych po faulach Michała Szwasta i Wiktora Szwasta. Ostatni gol nieco kuriozalny ponieważ „świeca” Łukasza Zająca trafia ostatecznie do napastnika, który ustala wynik spotkania. Okazję na honorowego gola miał Tomek Kania, jednak z rzutu karnego (po faulu na G.Zygmuncie) trafił w poprzeczkę.

Deklasacja. Tak można podsumować ten mecz, chociaż gdyby drużyna zagrała cały mecz tak jak pierwsze 45 min wynik mógł być zupełnie inny. Niestety, Kombornia pokazała, że jest głównym kandydatem do awansu i zasłużenie wygrała spotkanie. 

Dwór Kombornia - LKS Lubatowa 6:0 (1:0)

M.Zygmunt - M.Szwast, G.Zygmunt, Ł.Zając II, W.Szwast - M.Zając, D.Kuliga, Sz.Szwast, A.Borek - K.Zygmunt II, T.Kania

 

Wynik gorszy niż gra

Po mocnym ciosie w Kombornii nasz zespół trzy dni później musiał zmierzyć się z kolejną ekipą walczącą o przepustkę do wyższej klasy rozgrywkowej. Tym razem trener Szczurek miał do dyspozycji 12 graczy w tym powracającego po problemach zdrowotnych Michała Zimę.

Początek spotkania nie mógł lepiej ułożyć się dla przyjezdnych. W 2 minucie gry nieporozumienie M.Szwasta z M.Zygmuntem po centrze z rzutu wolnego wykorzystał zawodnik gości i przegrywaliśmy. Nasza drużyna nie załamała się i dążyła do wyrównania. Oddaliśmy kilka niezłych uderzeń z dystansu w tym jedno z którym wiele problemów miał bramkarz Jasienicy wybijając ostatecznie piłkę na rzut rożny po ładnej interwencji. W 18 minucie jeden z zawodników gości wstrzelił piłkę z rzutu wolnego w pole karne spod linii bocznej na połowie boiska, nasz bramkarz źle obliczył lot piłki, a ta wpadła do bramki. 0:2. Błękitni nie stworzyli żadnej składnej akcji, a mimo to mieli już dwie bramki, które podarowaliśmy im praktycznie za darmo. Do niemal samego końca próbowaliśmy zdobyć kontaktową bramkę, ale zabrakło wykończenia pod bramką rywala. Tuż przed końcem pierwszej połowy, Jasienica wyprowadziła skuteczną kontrę i w sytuacji sam na sam ich napastnik pokonał po raz trzeci naszego bramkarza. Do przerwy szok i niedowierzanie 0:3, gdzie tak na prawdę przyjezdni zagrali dwie składne akcje z której raz piłka zatrzymała się na słupku, a raz niestety wpadła do siatki.

W drugiej połowie gra wyglądała podobnie. To nasza drużyna częściej miała piłkę, ale nic z tego nie wynikało. W 63 minucie kolejny zawód wśród sympatyków naszej drużyny. Niepotrzebna strata w środku boiska zakończyła się ładną i szybką akcją przyjezdnych, gdzie napastnik Jasienicy z kilku metrów umieścił piłkę w pustej bramce. Nasza drużyna do końca jednak powalczyła o zmniejszenie rezultatu i tak sztuka udała się dopiero w 83 minucie spotkania. Akcję w polu karnym Sz.Szwasta w nieprzepisowy sposób wysoko uniesioną nogą zatrzymał jeden z graczy gości i sędzia wskazał na "wapno". Pewnym uderzeniem z 11 metrów popisał się Tomek Kania, które jak się później okazało było tylko trafieniem honorowym. Nasz zespół miał jeszcze okazję na zdobycie drugiej bramki, ale bardzo dobrą interwencją po strzale jednego z naszych zawodników sprzed pola karnego popisał się bramkarz Błękitnych parując uderzenie na rzut rożny. Należy również wspomnieć, że w drugiej połowie Michał wybronił sytuację sam na sam, która uchroniła nasz zespół przed wyższą porażką. 

Kolejna wysoka porażka naszej drużyny. Po raz kolejny w głupi sposób tracimy bramki, które nie powinny mieć miejsca. Nasi gracza "zafundowali" bardzo spokojne przed południe Błękitnym, którzy chyba sami nie spodziewali się, że tak łatwo zdobędą bramki już na początku spotkania. Jasienica była po prostu skuteczniejsza i wykorzystała wszystkie nasze błędy w defensywie, a jak wiemy w futbolu liczą się bramki. Ten mecz to jednak historia. Już po porażce z Jasionką wiadome było, że nasz zespół ma małe szanse na coś więcej w tym sezonie ligowym niż spokojna gra w B klasie. Wysoka porażka w Kombornii definitywnie przekreśliła jakiekolwiek nadzieje na walkę o przynajmniej mecze barażowe. W końcu przegrana z Jasienicą dopełniła czarę goryczy tego fatalnego pierwszego tygodnia majowego. Mimo to do zdobycia jest jeszcze 15 punktów i trzeba powalczyć o jak najlepsze miejsce w ligowej stawce. W przyszłą niedzielę zagramy w Pustynach, a początek mecz znów o godz. 11.00.

LKS Lubatowa - Błękitni Jasienica Rosielna 1:4 (0:3)

1:4 Tomasz Kania (k) 83'

M.Zygmunt - M.Szwast, G.Zygmunt, Ł.Zając II, W.Szwast - M.Zając, Michał Zima (K.Zygmunt II 65'), Sz.Szwast, D.Kuliga - A.Borek, T.Kania


  • Komentarzy [4]
  • czytano: [150]
 

autor: ~anonim 2018-05-08 21:28:27

avatar to jest śuper


autor: ~anonim 2018-05-09 08:11:42

avatar szeroka kadra gdzie gelo po powrocie strzela bramki i jest zmuszony grać stopera gdzie pozostali obrońcy?? czyzby mieli ten klub w dupie??


autor: ~kibic 2018-05-09 17:06:27

avatar No i pozamiatane teraz tylko patrzec czy kpmus bedzie sie chciec wyjsc na boisko.


autor: ~anonim 2018-05-09 18:30:16

avatar przepraszam ale szukam drużyn młodzieżowych i czyżby zostały wycofane


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Ankiety

Czy LKS Lubatowa w sezonie 17/18 zdobędzie w końcu upragniony awans do klasy A?

Reklama

Logowanie

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

Beskid RówneLKS Lubatowa
Beskid Równe 5:4 LKS Lubatowa
2018-06-10, 13:00:00
Równe
    relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
Beskid Równe 5:4 LKS Lubatowa
LKS Głowienka 16:0 Tornado Wrocanka
Koniczynka - Guzikówka Krosno 1:4 Huragan Jasionka
Rotar Węglówka 6:0 Nafciarz Bóbrka
Orzeł Pustyny pauza
Błękitni Jasienica Rosielna 0:1 Dwór Kombornia

Statystyki drużyny